W złotym wieku powstała cywilizacja Szambali. Dzięki wiedzy i medytacji oraz pokonaniu własnych żądz i pragnień jej władcy osiągnęli stan oświecenia. Jednak konfrontacja z innymi ludźmi utwierdziła ich w przekonaniu, że świat nie jest gotowy stawić czoła swojej ciemnej stronie. Od tamtych czasów nikt nie spotkał mieszkańców Szambali. Legendy głoszą, że żyją głęboko pod ziemią, strzegąc równowagi świata i czekając na dzień, w którym będą mogli powrócić…
W roku 1943 na terenie niemieckich bunkrów w Ludwikowicach Kłodzkich pojawia się tajemniczy człowiek. Nikt nie wie, jak dostał się do miejsca tak pilnie strzeżonego – do największej tajemnicy Rzeszy. Pomimo pościgu, udaje mu się dotrzeć do gabinetu generała. Jest wyczerpany, a podarte i brudne na nim ubrania świadczą o dalekiej drodze, jaką przebył. Zbieg, Ian, barykaduje się w gabinecie jednego z generałów. Do drzwi dobijają się strażnicy – próbują je wyważyć, ale bez skutku. Po chwili głosy cichną – Ian domyśla się, że strażnicy najprawdopodobniej poszli po posiłki. Oddycha z ulgą, szukając jednocześnie innej drogi ucieczki. Jego rana jest jednak na tyle duża, że musi na chwilę usiąść i odpocząć. Rozglądając się po gabinecie, coś przykuwa jego wzrok. To stare zdjęcie, na którym rozpoznaje siebie sprzed dwudziestu lat wraz z dwójką przyjaciół – Hansem i Josephem – z Hochschule. Głosy w korytarzu za drzwiami znów stają się głośniejsze, ale Ian nie ma już siły, żeby się podnieść. Osuwa się na podłogę w momencie, w którym drzwi zostają wyważone.
Drzwi zostają z hukiem otwarte na oścież i wchodzi przez nie korowód roześmianych gości, bo za Ianem, który utracił przytomność, przenosimy się w świat jego wspomnień. Stroje gości wskazują na początek lat dwudziestych, a rozbrzmiewający charleston i swing sugeruje, że jesteśmy na przyjęciu. Goście zaczynają tańczyć. Z tłumu wyróżnia się trójka przyjaciół ze zdjęcia – Ian, Joseph i Hans. Wznoszą oni toast, świętując ukończenie studiów. Rozmowa jest ożywiona, na ich twarzach widać entuzjazm, wielkie marzenia, a nade wszystko wiarę, że uda im się je spełnić. Rozmawiają o planach na przyszłość i o wspaniałych rzeczach, które każdy z nich zamierza zrobić.
Ian, będąc zapalonym podróżnikiem, marzy o odkryciu nowych terytoriów, nowych ludzi i plemion nie znanych jeszcze nikomu. Dla Josepha wielkim marzeniem i nadzieją jest stworzenie nowej maszyny latającej, perfekcyjnej konstrukcji, która mogłaby latać w przestworzach i przemieszczać się w daleki kosmos. Marzeniem Hansa jest zdobycie szacunku, udowodnienie oddania i męstwa. Jego ojcem jest bogaty przedsiębiorca pruski, który silnie wspomaga jego karierę w wojsku.
Parada gości zatacza koło i przenosi się pod koniec lat dwudziestych na przyjęcie podobnego rodzaju. Kobiety są jednak skromniej ubrane. Mężczyźni zachowują się agresywniej, dużo piją. Wszędzie wyczuwalne jest napięcie spowodowane szalejącym kryzysem gospodarczym. Spośród tłumu wyłaniania się dwójka przyjaciół i znów wznoszą toast. Nie są jednak tym razem tak radośni i pełni entuzjazmu, jak kilka lat temu. Na ich twarzach widać niepokój i przygnębienie, może też rozczarowanie obecną sytuacją gospodarczą i polityczną świata, w którym przyszło im żyć. Świata, który, według ich oczekiwań sprzed lat, miał wyglądać zupełnie inaczej. Wciąż jednak mają marzenia, które chcą zrealizować. Joseph ma już za sobą opatentowanie pierwszych wynalazków. Czuje jednak dystans dzielący go od rzeczywistości politycznej III Rzeszy oraz rozczarowanie społeczeństwem tworzącym, jego zdaniem, zbyt radykalne i do tego antyżydowskie ideologie. Joseph ma bowiem pochodzenie żydowskie i polityka państwa godzi w niego, jako człowieka. Hans ma najwięcej problemów. Jego ojciec w wyniku krachu na giełdzie i kryzysu gospodarczego stracił pracę i popełnił samobójstwo. Hans musiał zrezygnować z kariery w wojsku i zatrudnił się jako policjant. Winą za obecną sytuację obarcza socjalistycznych radykałów i Żydów. Nie jest jednak dzisiaj tak ostry w słowach ze względu na Josepha. Ian jest nieobecny – przebywa na badaniach archeologicznych w Ameryce. Drogi życiowe przyjaciół zaczynają biec różnymi torami i każdy z nich zaczyna mieć inny światopogląd, a co za tym idzie, inne zaczyna wyznawać wartości.
Goście zataczają kolejne koło i tym razem odnajdują się w pierwszej połowie lat trzydziestych. Trzej przyjaciele są starsi i dojrzalsi. Jedno towarzyszy im jednak niezmiennie: marzenie, by zdobywać i poznawać świat. Hans jest pewny siebie, a dodatkowo wstąpił do partii, która dała mu upragnioną władzę i pozycję. Jest też osobą ze ścisłego kręgu najbliższych współpracowników Fuhrera. Jedynie on jest zadowolony i usatysfakcjonowany aktualnym swoim życiem. Joseph jest przerażony sytuacją w kraju, nowymi, antyżydowskimi ustawami norymberskimi. Przeczuwając katastrofę i kierunek polityki władz Rzeszy wobec Żydów, chce opuścić kraj jak najszybciej i uratować rodziców, którym grożą prześladowania ze strony rządu, partii, wojska, a nawet zwykłych ludzi. Jednocześnie żal mu zostawić wszystko, co już stworzył. Jest w rozterce. Jego postawa zdradza przygnębienie i zdenerwowanie. Gorączkowo poszukuje wyjścia z sytuacji. Ian, który powrócił do kraju z nieukończonych badań archeologicznych, jest również w ciężkim położeniu. Został zmuszony do opuszczenia wykopalisk, ponieważ jest obywatelem III Rzeszy i stał się w wielu krajach persona non grata, w głównej mierze z uwagi na napięcie polityczne w relacjach z innymi państwami, w jakim jego kraj pozostaje. Stracił wiele kontraktów i możliwości pracy, pomimo, iż jest cenionym archeologiem i jego kariera dotąd rozwijała się wspaniale.
Znając trudną sytuacje przyjaciół, Hans proponuje im finansowany przez rząd III Rzeszy wyjazd do Tybetu. Dla Iana i Josepha to jedyny sposób odcięcia się od nieciekawej rzeczywistości w kraju i zapowiadającej się wojny. Po krótkim wahaniu obaj się zgadzają. Jakkolwiek Ian nie popiera agresywnej polityki siły swojego kraju, jego pochodu do wojny i głoszonej przez partię antyżydowskiej ideologii, to jednak wyjazd do Tybetu jest w tym momencie jedyną dla niego możliwością pracy i zarobku, gdy Zachód odcinając się od polityki III Rzeszy, nie chce zatrudniać jej obywateli. Joseph decyduje się na wyjazd, bo chce być jak najdalej od kraju, który uchwalił prawo odmawiające Żydom – obywatelom III Rzeszy – prawa do człowieczeństwa. Liczy, że w ten sposób uniknie prześladowań.
Po przyjęciu Hans i Ian zostają, aby wyjawić sobie twarzą w twarz wszystkie pretensje, jednak są przyjaciółmi i wychodzą z poczuciem, że pomimo różnicy poglądów, nadal wiele ich łączy.
Tuż przed zaokrętowaniem w Hamburgu na statek, Ian niejako podstępem prowadzi Josepha do dzielnicy czerwonych latarni, chwaląc się Josephowi swoimi podbojami miłosnymi. Joseph jest z jednej strony zawstydzony, z drugiej jest ciekawy świata, który do tej pory był obcy dla niego.
W tym samym czasie oficer niemiecki wyjawia Hansowi prawdziwy cel podróży do Tybetu. Mają zbadać tajemnicę Szambali – cywilizacji, która wywodzi się od gatunku ludzkiego, jednak mieszka pod ziemią. Brama do ich państwa ma kryć się za Czerwonymi Wrotami w świątyni Dalajlamy. Według legend, Szambaliści to rasa nadludzi, którzy mają dostęp do ogromnej wiedzy na temat świata, a ich nauka jest na o wiele wyższym poziomie, niż nauka cywilizacji ludzkiej. Oni też kontrolują rozkład sił na ziemi i chronią harmonię bytu. Głównym zadaniem wyprawy jest zdobycie kryształu, źródła nieskończonej energii, która pomogłaby III Rzeszy w zdobyciu władzy totalnej.
Wszyscy zgodnie stwierdzają, że światem rządzą różnie rozumiane żądze. Dla Iana jest to poznawanie świata i nowych ludzi – w tym kobiet, dla Josepha nauka i żądza wiedzy, a dla Hansa żądza władzy.
Podróż trwa 5 miesięcy i 27 dni. Najpierw parowcem Germania do Szanghaju, następnie statkiem przez Chiny w górę rzeki Jangcy, by następnie skierować się na południowy zachód, do Tybetu. Ian zaczyna zauważać nie do końca przejrzyste motywacje w zainteresowaniu dawną cywilizacją Tybetu wśród swoich towarzyszy podróży. Na miejscu na trójkę bohaterów oczekuje przewodniczka o imieniu Morgan – z wykształcenia archeolog – która prowadzi badania nad kulturą tybetańską. Jej ojciec jest profesorem w University Collage of London, w nowo otwartej katedrze antropologii. Wychowana bez matki, musiała szybko dorosnąć i dzięki temu nie ma trudności w poruszaniu się samodzielnie w obcym i egzotycznym kraju.
Cała czwórka w drodze do Pałacu Dalajlamy jest zmuszona przejść przez miejscowy targ.
Docierają na miejsce. Klasztor wznosi się urokliwie na szczycie góry i wraz z otaczającą go przyrodą tworzy bajkowy krajobraz, gdzieś z pogranicza jawy i snu. Ciężki górski klimat oraz ochrona sił nadprzyrodzonych, niemal namacalna, czynią to miejsce trudno dostępnym. Przed Hansem, Ianem, Josephem i Morgan ważne wydarzenie – spotkanie z Dalajlamą, duchowym przewódcą Tybetu. Na audiencji u Mnicha Przeora, która odbywa się w towarzystwie mniszek – jest to coś dziwnego i niespotykanego w Tybecie, gdzie rola mnichów jest zarezerwowana wyłącznie dla mężczyzn – dowiadują się jednak, że Dalajlama zmarł zeszłej nocy. Teraz cały Tybet będzie szukał jego nowej inkarnacji, co niekiedy trwa wiele lat. Oznacza to, że przyjaciele nie będą mogli wziąć udziału w ceremonii Czerwonych Wrót – spirytualnego kontaktu z cywilizacją Szambali. Można do niej wejść tylko w odpowiednim momencie naszego rozwoju umysłowego, podczas medytacji, z czystym sercem i w konkretnym celu. Nie jest to możliwe bez kontaktu z najwyższym Mistrzem. Przyjaciele nie chcąc wracać z niczym, decydują się pozostać w Lhasie do momentu odnalezienia nowego wcielenia Dalajlamy.
Podróżnicy w całej pełni doświadczają życia polegającego na medytacji i pogłębianiu najwyższych praktyk duchowych. Iana wciąga przygoda i z zachwytem odkrywa życie codzienne mieszkańców Tybetu. Studiuje księgi, legendy i historię klasztoru. W coraz większym stopniu fascynują go podania o nieznanej, podziemnej cywilizacji. Joseph i Hans prowadzą życie wolne od głębokich przemyśleń i kontemplacji. Hans zastanawia się nad przyszłością, uważa, że w Lhasie traci czas. Chciałby działać, coś robić, gdzieś iść, a nie siedzieć bezczynnie i czekać, gdy końca tego oczekiwania nie widać wcale. Natomiast Josephowi coraz bardziej zaczyna się podobać Morgan.
W niemieckich bunkrach w 1943 roku w Ludwikowicach Kłodzkich, próby walki o przetrwanie Iana – kiedy barykaduje drzwi – nie przynoszą skutku. Zostaje aresztowany i natychmiast poddany przesłuchaniu. Znajduje się w samym centrum tajnej bazy niemieckiej, która jest budowana przez tysiące jeńców pracujących całe dnie i noce w nieludzkich warunkach. Tutaj Niemcy przeprowadzają doświadczenia z nową bronią, której moc opiera się na energii kryształu, który Hans przywiózł z Szambali. Do gabinetu – w którym ukrywał się Ian – wkracza oficer Gestapo. Pyta się Iana, skąd wie o istnieniu tego miejsca. Kiedy Ian każe się zaprowadzić do Generała (Hansa), agresja oficera Gestapo przybiera na sile, jednak gdy Ian zaczyna mówić o Szambali, ten zdumiony i zaniepokojony każe wszystkim wyjść z pomieszczenia i dalsze przesłuchanie odbywa się w cztery oczy. Gdy w końcu oficer Gestapo pozostawia Iana samego w pokoju przesłuchań, ten zapada w sen, w którym nawiedza go tajemnicza kobieta. Jest to sen, który pojawia się Ianowi od najmłodszych lat i podświadomie determinuje dużo z jego życiowych decyzji – sprawia, że Ian intuicyjnie dąży, aby kiedyś spotkać kobietę ze swoich snów.
W roku 1938 u Hansa pojawia się Mnich Przeor i prosi o rozmowę na osobności, ponieważ czuje, że Hans jest w wielkiej rozterce i ważą się w jego głowie decyzje dotycząca nie tylko jego przyszłości, ale przyszłości wielu ludzi, a może i całego świata. Mnich opowiada mu mit o Szambali. Hans tylko upewnia się, że może znaleźć tam to, czego szuka.
Oficer Gestapo, Mnich Przeor i to ta sama postać, która de facto jest Strażnikiem Szambali – jednak nasi bohaterowie nigdy tego nie zauważają. Jego zadaniem jest doprowadzić, do sytuacji, aby przepowiednia miała szansę się spełnić. Tak samo nie zdają sobie sprawy z tego, że otaczające ich mniszki też nie są z tego świata…
W święto Sawa Dawa, po siedmiu latach oczekiwania na odnalezienie nowej inkarnacji Dalajlamy oraz na możliwość spotkania z nowym duchowym przywódcą Tybetu, przyjaciele wreszcie otrzymują zgodę na audiencję. Dalajlama zgadza się na udział obcych w ceremonii Otwarcia Czerwonych Wrót, która ma mieć miejsce tego samego dnia wieczorem. Ceremonię objaśnia podróżnikom Mnich Przeor. Wedle jego opowieści, Czerwone Wrota łączące nasz świat ze światem Szambali, otwierają się tylko w obecności najwyższych istot z tego świata, tulku, czyli takich, które świadomie wybierają swoją reinkarnację – jak Dalajlama. Podczas ceremonii Ian zachowuje się niespokojnie. Zapytany przez Josepha odpowiada mu, że chyba traci rozum, bo słyszy ludzkie głosy, które mówią w nieznanym mu języku. Głosy dobiegają coraz wyraźniej zza Czerwonych Wrót. Mniszki modlą się, składając pokłon w kierunku mrocznych czeluści podziemnego świata. Hans wbiega do środka, a Ian, Joseph i Morgan biegną za nim. Czerwone wrota zamykają się za nimi i nikt nie może ich już otworzyć. Nasi bohaterowie nie zdają sobie sprawy, że cała ta sytuacja była wcześniej zaplanowana…
Odkrywcy podążają w ciemnościach, mając tylko do dyspozycji lampy naftowe. Ale że ich płomyki są mdłe i niepozorne, nie radzą sobie zupełnie z otaczającym je mrokiem, co zalega tu od tysiącleci, przez co zgęstniał i stał się niemal namacalny, więc wędrowcy zmuszeni są poruszać się w zasadzie po omacku. Joseph jest przerażony, twierdząc, że na pewno tu zginą, bo jeżeli w tej chwili nie zawrócą, to nie starczy im nafty na drogę powrotną. Hans jednak podąża dalej w głąb groty, ponieważ ma do spełnienia misję. Kiedy tunel się kończy, przyjaciele dochodzą do wielkiej polany, nad którą pojawia się światło. Wycieńczeni, osuwają się na ziemię.
Kiedy się budzą, stwierdzają, że są w jakimś innym, dziwnym miejscu. Po chwili są już pewni, że ktoś im się uważnie przygląda. Nagle ze wszystkich stron pojawiają się dziwne istoty… To Szambaliści. Znaleźli się w Agharcie – stolicy Szambali.
W Agharcie czeka na nich XXIV Król Kalki, przywódca duchowy mieszkańców Szambali. Tłumaczy, że czekali na dzień, w którym przez Czerwone Wrota przedostanie się przedstawiciel świata ludzi. Człowiek, który zdobędzie się na odwagę, by przejść tunelami do podziemnego świata Szambali, będzie Wybrańcem, który według przepowiedni połączy pradawną cywilizację z królestwem na ziemi, zaś jego syn zrodzony ze związku z mieszkanką Szambali zaprowadzi wreszcie pokój na świecie. Mieszkańcy Szambali nie wiedzą, który z przybyłych mężczyzn jest wybrańcem, ale Hans od razu przyjmuje na siebie tę rolę – w końcu to on wbiegł pierwszy przez Czerwone Wrota. Król Kalki pyta się go, czy w takim razie zgodzi się na małżeństwo z jego córką – Pas. Hans widząc w tym dla siebie wielką szansę, zgadza, natomiast Ian nagle zdaje sobie sprawę, że to właśnie Pas pojawia się od zawsze w jego snach… Decyzją Króla Kalki, Ian, Joseph i Morgan mogą pozostać w Agharcie jako doradcy Hansa i jego przyjaciele.
Ian spotyka się potajemnie z Pas. W czasie spotkania wyznają sobie miłość, jednak Pas powołując się na „wolę Bogów”, oznajmia, że musi się podporządkować ojcu, a poza tym jej los związany jest z przepowiednią, której nie może się sprzeciwiać.
W podziemnym królestwie Szambali trwa uroczystość zaślubin. Po wstępnych rytualnych tańcach, Pas patrząc się na Hansa, wstrzymuje ceremonię. Oznajmia, że Hans nie może być Wybrańcem, gdyż w jego oczach widać strach. Zanim jej wątpliwości zostają rozstrzygnięte, kryształ zawieszony na jej szyi zaczyna zmieniać barwę. Hans widząc to, podchodzi do Pas i chce zabrać kryształ, jednak straż przyboczna reaguje błyskawicznie, obezwładniając Hansa i wtrąca go do więzienia.
Nic nie stoi na przeszkodzie miłości Iana i Pas.
Ian, Pas, Joseph i Morgan wiodą spokojne życie w Szambali. Uczą się tutejszych zwyczajów i przyglądają się społeczeństwu, które przez tysiące lat nauczyło się żyć w zgodzie i pokoju. Wszyscy są szczęśliwi. Dochodzi do ceremonii ślubu Pas i Iana. Jednak Król Kalki pewnego dnia prosi Morgan o rozmowę w której wyjawia jej, że według przepowiedni są to ostatnie chwile szczęścia jego kraju. Morgan przeczuwa, że być może będzie musiała dużo poświęcić dla ratowania ludzkości i Szambali. Król Kalki wie, że aby przepowiednia mogła się spełnić, musi uwolnić Hansa.
Uwięziony Hans w samotności rozmyśla o świecie i rządzących nim siłach. Jego frustracja i gorycz popychają go do skrajnych decyzji. Król Kalki razem ze Strażnikiem Szambali oznajmiają Hansowi, że jako wygnaniec ma opuścić Szambalię. Hans podstępem obezwładnia Króla Kalki i szantażując, że go zabije, zabiera mu szaty.
Hans w przebraniu udaje się do pokoju Pas i Iana, podstępem kradnie kryształ i zabija Iana. Pas, dysponując resztką mocy odebranego jej przed chwilą kryształu, przywraca życie Ianowi. Hans tego nie zauważa. Zaniepokojeni dziwnymi odgłosami, do komnaty Iana i Pas wpadają Joseph i Morgan. Joseph celuje w Hansa z pistoletu. Hans grozi, że zabije Pas. Morgan daje znak Josephowi, aby oddał broń Hansowi. W zamieszaniu i szarpaninie Hans chwyta za pistolet i celuje w Pas. Morgan zasłania ją własnym ciałem. Pada strzał i Morgan ginie na oczach Josepha. Pas już nie ma w sobie mocy, aby przywrócić życie Morgan. Hans każe Josephowi i Pas wskazać mu drogę powrotną przez labirynt do Czerwonych Wrót, które otworzą się tylko w obecności Pas. Uciekając z Szambali, Hans uprowadza Pas i Josepha.
W Szambali nastaje czas żałoby i smutku. Szambaliści postanawiają pochować Morgan zgodnie ze swoimi zwyczajami. W trakcie ceremonii Król Kalki oznajmia Ianowi, że postanowił otworzyć nowe Wrota w miejscu, w którym więziona jest Pas, uprowadzona przez uciekającego z Szambali Hansa. Jednak przejść przez nie i uratować swoją żonę może jedynie samodzielnie, gdyż Szambaliści nie mogą przechodzić przez wrota i bezpośrednio ingerować w losy świata.
W tajnej bazie niemieckiej w Ludwikowicach Kłodzkich Hans, w obecności Pas i oficera Gestapo, poddaje torturom Josepha, aby ten, dzięki swojej wiedzy technicznej i znajomości Szambali, pomógł mu stworzyć broń, za pomocą której Niemcy zawładną całym światem. Joseph pod wpływem tortur i nie mając w zasadzie innego wyboru, zgadza się pracować dla III Rzeszy.
Wojska nazistowskie zajmują coraz to nowe terytoria. Giną miliony ludzi. Nastaje mroczny czas w dziejach ludzkości…
Uwięziona Pas śpiewa kołysankę do swojego nienarodzonego dziecka.
Do jej celi przekrada się w stroju niemieckiego żołnierza Joseph i wyjawia, że na teren bunkrów przybył Ian. W tajemnicy uwalnia Pas z niewoli i daje jej nóż.
Do Hansa zostaje przyprowadzony Ian. Hans spodziewał się, że Szambaliści podejmą próbę ratowania Pas, ale jest też zdziwiony, że Ian w ogóle żyje. Był bowiem przekonany, że zabił go podczas walki w podziemnym świecie Szambali. Do gabinetu Hansa gestapo wprowadza Pas, która zaskoczonemu Hansowi przystawia nóż do serca i odbiera mu kryształ. Ian ogłusza Hansa i razem z Pas szybko biegną do Wrót, które niedługo się zamkną na zawsze.
Hans odzyskuje przytomność i nie daje za wygraną. Ian i Pas biegną w kierunku Wrót, gdzie czeka już na nich Joseph. Tuż przed Wrotami kryształ wypada Pas z ręki. Joseph wraca się po niego, gdyż widzi zbliżającego się Hansa. Hans strzela trafnie do Josepha, jednak ten tuż przed śmiercią przerzuca kryształ na drugą stronę wrót. Hans sięga po kryształ, jednak Wrota zamykają się, przygniatając go swym ciężarem. Pas i Ian zostają bezpieczni po stronie świata Szambali.
W 1943 wojska nazistowskie poniosły pierwszą wielką klęskę w wojnie, której koniec w Europie nastąpił dwa lata później. Tunele w Ludwikowicach Kłodzkich do dziś stanowią nieodkrytą tajemnicę – nikt nie wie, jak głęboko sięgają i jakie jeszcze sekrety w sobie kryją. Wiek dwudziesty wpisał się w historię świata, jako wiek gwałtownych i krwawych zmian, lecz również wielkich idei i nadziei. Szambalia pozostała jedną z nich.
Cywilizacja Szambali wciąż żyje w dalekim, podziemnym świecie, ukryta przed ciekawskimi oczami za kurtyną Himalajów i za zasłoną legend i mitów, które wokół niej powstały. Drogi do Czerwonych Wrót zarosły trawą, kurzem dziesięcioleci i czasem. Nikt dziś nie pamięta, gdzie były, ani jak je otworzyć. Mogą to zrobić tylko mieszkańcy Szambali. Oni zrozumieli jednak, że dzisiejszy świat nie jest jeszcze gotowy na dobrodziejstwo ich nauki i osiągnięć, a rządzące nadal światem siły mogłyby wykorzystać moc Szambali do egoistycznych interesów, pełnych pogardy dla innych ludzi i nienawiści. Szambaliści zrozumieli, że ludzkość bardzo powoli dojrzewa do ich wiedzy i kultury, ale któregoś dnia zapewne znów spróbują się z nami skontaktować. Kiedyś, gdy otworzymy nasze umysły i nauczymy się szanować ludzkie życie i siebie nawzajem. Kiedyś, gdy nauka będzie służyć życiu, nie zabijaniu. Kiedyś, gdy nareszcie zrozumiemy, że nie dzielą nas tak drobne różnice, jak narodowość, religia, czy kolor skóry. Kiedyś…